Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Polonijne spotkanie w Senacie RP

W dniach 11-12 czerwca br. w Warszawie odbyło się 62. posiedzenie Komisji Senackiej do spraw łączności z Polonią i Polakami za granicą oraz plenarne posiedzenie Senatu RP, na którym Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski przedstawił założenia polityki polonijnej tego resortu. Spotkanie to miało charakter wyjątkowy, bowiem po raz pierwszy - na zaproszenie Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza - uczestniczyli w nim przedstawiciele środowisk polskich i polonijnych z wszystkich stron świata: Ameryki Północnej, Kanady, Brazylii, Argentyny, Afryki Południowej, Australii, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Węgier, Rosji, Litwy, Białorusi i Ukrainy.

 

Pierwsze spotkanie - w senackiej komisji - poświęcone było analizie współpracy MSZ-tu z Polonią i Polakami za granicą w zmienionej od 2012 roku sytuacji, kiedy to pieniądze na dofinansowanie działalności tych środowisk przeszły z Senatu do MSZ. Dyskusja prowadzona była na dwóch płaszczyznach i dotyczyła działań w zakresie merytorycznym oraz finansowym. W szerokiej i czasami burzliwej dyskusji poruszano sprawy: finansowania organizacji polskich i polonijnych w poszczególnych krajach, relacje z Polską, jak również dofinansowywanie tych podmiotów w ramach przyznanych w budżecie państwa polskiego około 60 mil. zł.

Trudno odnieść się do wszystkich wątków tej dyskusji, bowiem problemy Polaków na różnych kontynentach są różne, ale były takie, które były wspólne dla wszystkich środowisk, niezależnie od ich miejsca zamieszkania. Wszyscy byli zgodni, że pokładane nadzieje na polepszenie się sytuacji po przesunięciu środków z Senatu do MSZ nie sprawdziły się. W dyskusji podkreślano, że po raz któryś zwracamy uwagę na brak wspólnie wypracowanego programu współpracy i polityki państwa polskiego wobec Polonii i Polaków za granicą. Padło wiele krytycznych słów na temat powoływanych przy Konsulatach RP Rad Konsultacyjnych, w których zasiadają osoby przypadkowe, niemające nic wspólnego z działalnością polonijną. Zapytywano o powód likwidacji TVP Polonia i zastąpienie jej nowym kanałem TV Polska, który nie będzie dostępny dla Polaków w Polsce. Zwracano uwagę na bezcelowe ładowanie pieniędzy polskiego podatnika w szkolenie polonijnych liderów, których w aktywnym życiu polonijnym po tylu latach szkolenia nadal nie ma, a relacje z tych szkoleń budzą wiele zastrzeżeń. Jako równie bezcelowe określono ładowanie pieniędzy polskiego podatnika w imprezy towarzysko-rozrywkowe jak np. „Quo Vadis”, czy też nikomu nieznane „Zjazdy Polonii Europejskiej”. Pytano o utajniony skład 52 osobowej komisji weryfikacyjnej, która rozpatruje składane projekty na dofinansowanie działalności polonijnej.

 

W indywidualnych wystąpieniach pytano, według jakich kryteriów kierowano się dopuszczając do konkursu zgłaszające się fundacje, stowarzyszenia, organizacje (często powołane w ostatniej chwili) oraz osoby indywidualne. Czy weryfikowano ich staż działania, czy mieli partnera do realizacji projektów, a nie szukali go dopiero po wygranym konkursie, bo takie przypadki zdarzyły się w minionym roku. W ponad 170 wygranych w konkursie projektach znalazło się wiele takich, które realizowane będą w Polsce, a nie poza granicami, choć przeznaczenie tych środków jest wyraźnie sprecyzowane: „pomoc Polonii i Polakom poza granicami kraju”.

 

W przyznanych projektach znalazły się również takie, których odbiorców („klientów” jak to powiedziała pani minister Pełczyńska-Nałęcz) trudno określić jako Polonię lub jako Polaków poza granicami kraju. To wyjaśnił nam pan Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski, który w swoim wystąpieniu, na posiedzeniu plenarnym Senatu, powiedział „określenie Polonia i Polacy za granicą musi zniknąć - wprowadzamy określenie diaspora”. Przykro, że MSZ decyduje za nas, jakiego słowa używać będziemy określając Polaków żyjących na różnych kontynentach świata, a przecież w czasie debaty padło tyle słów o dialogu i partnerstwie.

 

Wszyscy przedstawiciele środowisk polskich i polonijnych zgodzili się, że odejście od zasady przejrzystości (jak to było w latach minionych) rozdzielania środków pomocowych poprzez główne organizacje pozarządowe jak np.: Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, Pomoc Polakom na Wschodzie i „Semper Polonia”, prowadzi do rozbijania tych środowisk, a nie ich integracji. To osłabia ich siłę nie tylko jako partnera Polski, ale również ich pozycję w kraju zamieszkania. Nie daje to również przejrzystego obrazu polskiemu podatnikowi, którego to pieniądze przeznaczone są na określoną działalność.

W drugim dniu debaty, na posiedzeniu plenarnym Senatu, wystąpił Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski, który mówił o polityce polonijnej MSZ. Jeżeli spojrzeć na całość wystąpienia to było w nim poruszonych wiele dla Polonii i Polaków za granicą kluczowych wątków takich jak:

o   Nauka języka polskiego - klucz do tożsamości i uczestnictwa w kulturze narodowej;

o   Zachęcanie do powrotów i osiedlania się w Polsce;

o   Wzmacnianie pozycji środowisk polonijnych;

o   Wzmacnianie więzi gospodarczych diaspory z krajem;

o   Rozwój kontaktów diaspory z Polską;

o   Możliwość nadawania Karty Polaka na całym świecie.

I te tematy były bardzo dobrze rozwinięte. Gorzej wyglądały dodatkowo poruszane kwestie jak:

o   MSZ podjęło decyzję likwidacji TVP Polonia - kanału dla Polonii bez dyskusji z Polonią;

o   Wspieranie nowych podmiotów pozarządowych startujących w konkursie po pieniądze, czyli rozdrabnianie polskiej „diaspory”, jak to pan Minister w całym swoim wystąpieniu nas określał. Wszyscy wiemy, że najsilniejszą diasporą na świecie jest diaspora żydowska właśnie dzięki integracji, a nie dezintegracji. Może powinniśmy brać z nich przykład;

o   Z puli przeznaczonej na działalność polonijną wyasygnowano około 2 mil zł na udzielanie pomocy prawnej i poradnictwa dla polskich pracowników migrujących w tym 360 tys. dla polskich związków zawodowych;

o   Pan Minister powiedział również, że „ściśle związane ze wszystkimi priorytetami polityki polonijnej są polskie media za granicą - promują język, służą integracji środowisk polonijnych......”.W odpowiedzi na później zadane pytanie - to dlaczego w tym roku dokonano tak drastycznych cięć właśnie na media - odpowiedź padła- „…media same muszą znaleźć fundusze poprzez zdobywanie reklam”. A strona merytoryczna nie jest ważna?

 

Podsumowując zaprezentowaną wizję MSZ można powiedzieć, że znalazły się tam obszary, które dla Polonii i Polaków są bliskie, ale jest wiele kontrowersyjnych, które należałoby przedyskutować w ramach partnerstwa, o którym tak wiele się mówiło.

 

Na zakończenie chciałabym poruszyć pewien wątek wystąpienia pani minister Pełczyńskiej-Nałęcz Poruszył on bardzo przedstawicieli środowisk polonijnych, którzy byli na sali obrad. O ile Minister Radosław Sikorski w swoim wystąpieniu dziękował za wszystkie krytyczne uwagi, jakie przekazaliśmy w czasie posiedzenia senackiej Komisji ds. Emigracji i Łączności z Polakami za granicą mówiąc: „zapewniam, że weźmiemy je pod uwagę”, to tej finezji zabrakło pani minister, której wypowiedź cytuję w całości:

„Ja chciałabym tu abstrahować od tego, gdzie się znajdują pieniądze, czy one się znajdują w MSZ, czy w Senacie....... Chcę powiedzieć o pewnej figurze relacji z częścią Polonii, podkreślam z częścią. Stworzyliśmy sytuację, w której część Polonii może przyjechać do Polski i ustawić się w pozycji krytykującej, oskarżającej....... To nie jest relacja partnerska. Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, w której przedstawiciele MSZ albo szanowni państwo senatorowie przyjechaliby do któregokolwiek kraju zamieszkania przez Polonię i zaczęli na nią narzekać. To nie jest relacja partnerska. Relacja partnerska jest wtedy, kiedy to jest relacja równa, wzajemnej współpracy, korzyści, a nie klienta petenta. Tak nie powinno być.

 

Powinna być otwarta debata o to, co mamy razem zrobić, jakie projekty byłyby optymalne dla rozwoju Polonii. Ale nie można ustawić się w relacji gdzie........ I naprawdę nie chodzi o to, że to się odnosiło do MSZ. Ja usiłuję państwu uświadomić po prostu........ to jest jeden z elementów relacji z Polonią, który osobiście uważam za szkodliwy i dla państwa polskiego i Polonii. Należy od takiej formuły odchodzić, dlatego że ona ustawia tę Polonię w pozycji klienta, a tym samym pozycji roszczeniowej, a nie w pozycji równoprawnego w pełni szanowanego partnera. Nas z kolei taka forma ustawia w kategoriach powinniśmy, a nie robimy coś razem dla dobra wspólnego”.

 

Patrząc całościowo na tę wypowiedź, osoby nieznającej realiów życia polonijnego mogłyby odnieść wrażenie, że ma ona jakiś sens. Niestety każde zawarte sformułowanie odbiega daleko od prawdy. Na samym początku wypowiedzi pani minister podzieliła nas, na tych lepszych i gorszych określając tych drugich, jako nie mieszczących się w standardach pani minister. To znaczy, jakim prawem prosimy o wyjaśnienie spraw nas dotyczących, jakim prawem zwracamy uwagę, że nie wszystko w scenariuszu dla nas napisanym przez MSZ działa poprawnie poza granicami kraju.

 

W swoim wystąpieniu pani minister czterokrotnie wymieniła słowo „partner”, a gdzie jest ten partner? Środowiska polonijne na całym świecie od lat zabiegają o taką pozycją z przedstawicielami z kraju. Od lat mówią o potrzebie wspólnej debaty, wzajemnej współpracy, wspólnych projektach o relacjach partnerskich. Przestańmy mówić puste słowa, zacznijmy działać.

 

Najbardziej poruszyła przedstawicieli polonijnych wypowiedź określająca nas mianem „KLIENTA”, uważamy ją za obraźliwą. Nie taką pomocą Polonia zachodnia przez dziesiątki lat wspierała nasz kraj. Gdy zaistnieje taka potrzeba, a w przeszłości było ich wiele, była i jest nadal otwarta na wszelką pomoc, w tym finansową. Nigdy kraju nie rozliczała i nigdy nie ośmieliłaby się określić naszych rodaków mianem „KLIENTA”. Przykro, że po 25 latach Wolności, o którą myśmy też walczyli, dowiedzieliśmy się, kim jesteśmy.

 

Na zakończenie chciałabym podkreślić, że pieniądze na działalność polsko-polonijną pochodzą od polskiego podatnika, objęte są ustawą i powinny być przekazywane zgodnie z przeznaczeniem, czyli na działalność polsko-polonijną, a tak do końca nie jest, i oto jest spór.

Helena Miziniak

 

Copyright EUWP © 2015. All Rights Reserved.