Parada Polskości w Wilnie

Parada

W sobotę, 28 kwietnia, o 10:30 rano, z placu Niepodległości w Wilnie ruszyła parada polskości. Polskie parady w Wilnie organizowane są co kilka lat. Pierwszy, po II wojnie światowej pochód Polaków ulicami Wilna odbył się 15 lat temu. W tym roku z polskimi flagami w rękach i z uśmiechem na twarzy szli w świątecznym pochodzie Polacy z Wileńszczyzny i dalszych jej zakątków, zrzeszeni w ZPL, także uczniowie i nauczyciele szkół polskich, młodzież, kombatanci, członkowie licznych zespołów artystycznych, mieszkańcy i wszyscy, którzy czują się Polakami. Szli liderzy polskich organizacji społecznych na Litwie, politycy, europosłowie, goście z Polski oraz przedstawiciele organizacji polonijnych w Europie i na świecie. Nad głowami uczestników przemarszu powiewały flagi nie tylko polskie, ale też litewskie oraz Wileńszczyzny.

Uczestnicy świątecznego marszu przeszli aleją Giedymina przez plac Katedralny, ulicami Zamkową i Wielką do Ostrej Bramy, gdzie w południe przy cudownym obrazie Matki Boskiej Ostrobramskiej została odprawiona Msza św. Paradny przemarsz organizowany po raz kolejny przez Związek Polaków na Litwie, był okazją do uczczenia Święta Polonii i Polaków za Granicą, Konstytucji 3 Maja oraz 30-lecia Związku Polaków na Litwie.

Parada2W tym roku na przeszło 10-tysięczną paradę licznie przybyli Polacy z innych krajów, aby wesprzeć naszych rodaków na Litwie. Europejską Unię Wspólnot Polonijnych reprezentowali: prezydent Tadeusz Pilat, wiceprezydent Teresa Sygnarek, sekretarz generalny Edward Trusewicz i prezes Związku Polaków na Ukrainie Antoni Stefanowicz.

Przybyli też przewodnicząca Rady Polonii Świata, Teresa Berezowska i członkowie prezydium: Helena Miziniak, Marek Domaradzki, Halina Subotowicz-Romanowa i Bożena Kamiński. W paradzie udział też wzięli: prof. Mirosław Piotrowski – prezes Ruchu Prawdziwa Europa z małżonką, dr Bogusław Rogalski-Prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin oraz prezes Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej Józef Szyłejko.

Europoseł, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin oraz prezes Wileńskiego Rejonowego Oddziału ZPL Waldemar Tomaszewski powiedział: „Idziemy do Matki Boskiej Ostrobramskiej, żeby też razem podziękować za 30 lat ZPL, bo wszystko zaczęło się od ZPL. Na pierwszym miejscu było zjednoczenie polskiej społeczności. To się udało. Na przeciągu tych lat było wiele prób rozbicia tej jedności, ale to się nie udało naszym oponentom i dzisiaj stanowimy najbardziej zjednoczoną polską społeczność na całym świecie. I dajemy też przykład dla naszych współbraci Litwinów jak należy działać w jedności zarówno programowej jak i w jedności serc”.

Parada3„Podczas Eucharystii będziemy dziękować za jedność Polaków na Litwie, że mamy swoich przedstawicieli we wszystkich instytucjach władzy, że jesteśmy zjednoczeni, że mamy dobre wyniki wyborcze, że mamy 36 polskich szkół (10 proc. w skali kraju), że mamy 200 polskich zespołów artystycznych”.

Rita Tamasziuniene, posłanka na Sejm Litwy, przewodnicząca polskiej, sejmowej frakcji AWPL-ZChR z partii powiedziała: „Czuję się dumna z tego, że na Litwie mieszka tak wiele Polaków, którzy dziś tak licznie zgromadzili się w Wilnie. Nas polskość łączy w tym pięknym marszu ulicami Wilna, do stóp Matki Boskiej Ostrobramskiej. Jest on naszym wymownym udziałem w ogólnym świętowaniu tak w Polsce, jak i poza jej granicami tam, gdzie biją polskie serca. Pochód jest dobrą okazją, aby zamanifestować swoją obecność. Pochód jest podniosłą chwilą, chcemy podbudować siebie i przypomnieć braciom Litwinom, że jest nas tutaj dużo”.

Maria Rekść, mer rejonu wileńskiego powiedziała: „Bardzo się cieszę, że mamy swoje święto, możemy być razem i pokazać siebie. Szczególnie serce się raduje, widząc tak wiele dzieci i młodzieży. Jestem pewna, że nasze przyszłe pokolenia będą świętowały polskość tak samo jak my”.

Parada4Zdzisław Palewicz, mer rejonu Solecznickiego podkreślił, że odbywająca się już po raz kolejny parada polskości to święto Polaków na Litwie. „Demonstrujemy kolejny raz, że jesteśmy dobrze zorganizowaną społecznością. Musimy być razem, bo jest to element budowania wspólnoty narodowej. Kiedy jesteśmy złączeni, jesteśmy mocniejsi, wtedy nam towarzyszy i perspektywa, i optymizm”. Chodzi nie tylko o deklarowanie polskości, ale też o budowanie społeczności polskiej, o realizację swoich postulatów, tak żeby na Litwie i na Wileńszczyźnie wszystkim dobre się żyło, niezależnie od narodowości”. Takie spotkania pokazują, że jesteśmy obywatelscy, zorganizowani, że jesteśmy życzliwi dla Litwy, że jednocześnie pielęgnujemy nasze polskie tradycje. Demonstrujemy polskość, bo to jest wartość. Jednością jesteśmy silni”. Przedstawiciele rejonu solecznickiego, którzy przyjechali do Wilna ponad tysięczną grupą nieśli transparenty z napisami: „Święto Polaków na Litwie”, „Soleczniki łączą”, „Miłość ojczyzny naszym prawem”.

Idąca w biało-czerwonym pochodzie wicemer Wilna Edyta Tamošiūnaitė powiedziała, że ta parada symbolizuje jedność Polaków na Wileńszczyźnie. „Chcemy być razem i wspólnie świętować Dzień Polonii i Polaków za Granicą i Święto Konstytucji 3 Maja. To nas napawa duchem i siłą, by zachować swoją tożsamość, przekazywać ją swoim dzieciom i żeby pokazać mieszkańcom Wilna, Litwy i całej Europy, że Polacy na Wileńszczyźnie są zjednoczeni i silni”.

Parada5Kulminacyjnym momentem parady była Msza św. Dla 10 tysięcy uczestników parady w Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej, koncelebrowana przez księży z Wileńszczyzny i z Polski. Lekcję odczytał prezydent EUWP, Tadeusz Adam Pilat. Eucharystii przewodniczył ks. kanonik Józef Aszkiełowicz, kapelan Związku Polaków na Litwie, który w czasie wzruszającej homilii powiedział: „Na ulicach Wilna powiewają biało-czerwone flagi. To one są symbolem naszej tożsamości narodowej – Mają barwy sakramentów świętych: biały jest symbolem chrztu i spowiedzi, czerwony – Eucharystii i Najświętszego Sakramentu. Wszyscy razem tworzymy niepodzielny naród Polski. Zawsze jako naród staliśmy po stronie wiary katolickiej, solidarności międzyludzkiej oraz wolności. Za te wartości nie raz płaciliśmy najwyższą cenę. Tak było między innymi, kiedy Polacy nie podjęli współpracy z nazistowskimi Niemcami. Byliśmy wierni Bogu. Nie przystąpiliśmy do diabelskiego paktu Hitlera i tym samym ocaliliśmy chrześcijaństwo i uratowaliśmy świat”. Kapelan Związku Polaków na Litwie wskazał, jak ważna jest polskość: …kto od niej odchodzi, odchodzi od Kościoła.